|
|
? odolsiebie wszelka ludzka sympatie – tob zdawalo sieb wybral Scrooge za cel i tego sie trzymalolniewzruszenie. Odstreczanie od siebieb przerazanie lodowatym chlodem spotykanych ludzi bylooldla niego tymb czym jest slodka legumina dla malych lakomczuchow.olPewnego razu – bylo to wlasnie w wigilie Bozego Narodzenia – stary Scrooge siedzial wolkantorze i pracowal. Dzie? byl przejmujaco mrozny. Ludzie na ulicach chuchali w dlonieb biliolrekoma o piersi i tupali dla rozgrzania. Zegary wybily dopiero trzeciab a juz bylo ciemno.olPrzez caly dzie? nie widzialo sie slo?ca. W oknach sasiednich biur migotaly swiece. Mglaolwdzierala sie do pomieszcze?b a byla tak gestab ze tonely w niej domy na przeciwnej stronieolwaskiej ulicy. Patrzac na niskie mglyb mozna bylo sadzi?b ze naturab rozsiadlszy sie gdzies wolpo |