|
|
8217;a. ?adne cieplo nie moglo go ogrza?b zadenolmroz bardziej oziebi?. Niepogoda nie wiedzialab z ktorej strony go zaatakowa?b najwiekszyoldeszczb sniegb grad czy zawierucha mialy nad nim wyzszos? pod jednym tylko wzgledem: oneolczesto okazywaly sie szczodrymib spadaly na swiat i ludzi hojnieb dla Scrooge’a zas takie pojeciaboljak szczodros? lub hojnos? w ogole nie istnialy.olNie zdarzylo sieb aby ktos z przyjaznym usmiechem zatrzymal go na ulicy i powiedzial: –olKochany Scroogeb jak sie masz? Kiedy mnie odwiedzisz? – ?ebracy nie prosili go o jalmuzneboldzieci nie pytaly o |